Strona główna -

Przyroda i natura są dla człowieka. 
Nigdy nie było i nie będzie odwrotnie.
Pokojowa koegzystencja jest możliwa. Jest konieczna.
Im szersze obejmuje kręgi tym jest bezpieczniejsza. Bezpieczniejsza i dla natury, i dla człowieka.
Z demokracją jest podobnie.

Demokracja, jak i natura, polega na osobistym uczestnictwie i zaangażowaniu. Żadne administracyjne ograniczenia im nie służą. Jesteśmy zwolennikami pełnej tolerancji i pełnej odpowiedzialności. Uważamy, że pozbawianie ludzi odpowiedzialności jest co najmniej naganne, jeśli nie zbrodnicze. Może w efekcie skutkować destrukcją i anarchią.

Tak się złożyło, że to człowiek wyszedł z ewolucyjnych zmagań zwycięsko. Jest mądry i powinien być odpowiedzialny. Pozbawianie go tej odpowiedzialności to naruszanie tolerancji, wolności i demokracji. To niszczenie środowiska – gdyż osoby nieodpowiedzialne nie dbają o naturę.

Uzurpowanie sobie większych prerogatyw w stosunku do innych niszczy nie tylko kraj. Niszczy też ojczystą przyrodę.

Polska to kraj i Państwo. To miejsce życia Polaków. To nadzieja na szczęście. Na dobrostan.

Las to obszar, z którego wyszli ludzie, który był schronieniem, ochroną i gwarantem bytu. Stąd Darz Bór!

Czego nie czynić …

by neologizm „Polska w lesie” miał jak najmniejszą zawartość negatywnych odczuć?

Co czynić?

Widok na Górę Świętej Anny

W roku 2012, a może i wcześniej, po latach gierkowej świetności, znów pojawiła się idea budowy w Polsce elektrowni atomowej. Jestem przeciwnikiem tego rodzaju inwestycji. Nie tylko dlatego, że byłem świadkiem awarii w Czarnobylu. Uważam, że nie ma żadnej gwarancji bezpieczeństwa dla takich projektów, skoro nie są ubezpieczalne. Natomiast zagrożenie powodowane ich awarią może mieć charakter globalny, a nie wyłącznie miejscowy.
Nie do końca przekonały też mnie informacje podawane przez Donalda Tuska, że nie może się w Polsce wydarzyć katastrofa podobna do tej z Fukushimy, gdyż Polska jest stabilna tektonicznie.
Od niemal dziesięciu lat funkcjonuje Dyrekcja elektrowni atomowej w budowie. Pochłania kolejne dziesiątki i setki milionów. To prawdopodobnie te pieniądze, lokowane w stowarzyszenia, redaktorów i celebrytów mają przekonywać ciemną masę do tego „wyśmienitego” pomysłu.
Przeczytajcie, proszę, o stabilności tektonicznej Polski.

Wieża widokowa na Jeleniowatym

Lasy Państwowe to wspólny majątek leśny obejmujący obszar niemal 30 procent powierzchni Polski. Jako synonimu używa się pojęcia Lasy Państwowe jako organizacji sprawującej zarząd i opiekę nad tym majątkiem. Niesłusznie – gdyż organizacja sama w sobie nie jest naszym wspólnym majątkiem, a jej działania bardzo często nie mają związku z dobrym nadzorem w interesie mieszkańców Polski. Nie są temu winni szeregowi pracownicy, którzy wciśnięci w gorset służbowej podległości realizują ideologiczne cele tzw.: „polskiej szkoły leśnictwa”.

Lilia złotogłów

Z epilogu:
Ochrona przyrody to rzecz bardzo ważna. Na czym ona polega? Na czym się skupia, kiedy o niej słychać a kiedy nie? I dlaczego?
Kiedyś, gdy powstawał Park Yelowstone – był zasadniczym krokiem w kierunku ochrony przyrody. Czemu tak było – o tym innym razem.
Oczywiście są regiony na świecie, gdzie natury ubywa. I w takich okolicznościach tworzenie nowych parków, takich jak Yelowstone NP, ma znaczenie.
Są jednak obszary, gdzie natury tak pojmowanej nie ubywa. Obszar lasów jest stabilny, a gospodarstwo leśne gdy jest trwałe, natury generalnie nie rujnuje – czego dowodem są też polskie lasy: bogate siedliskami i gatunkami, otwierającymi przed nami kolejne tajemnice.

Font Resize
Contrast