Tag

Bedrohung

Browsing

Ance, Wiolecie, Karinie …

Symbolika narodowa jest jasno określona w każdym państwie. Jest pod ochroną prawa.
W przestrzeni publicznej utrzymuje się także symbolika ludowa, legendarna. Do takich symboli zaliczamy Smoka Wawelskiego siejącego spustoszenie w polskiej dziedzinie* i ostatecznie pokonanego przez dzielnego szewczyka.

Nowy symbol sejmowy – czy już narodowy? 9-ramienna menora.

Siedmiogłowy lub nawet dziewięciogłowy smok ziejący ogniem i stanowiący zagrożenie może być symbolem wielu niebezpieczeństw dla naszego bytu (cassus Palestyny i Gazy). Bo smok nie ma litości, i żadne jego pozy nie powinny nas wprowadzać w błąd. Po prostu smok to smok. To nigdy nie będzie smoczek.

W przeciwieństwie do tego co mówił Grzegorz Braun miałem świadomość palenia żydowskich świeczek przez Lecha Kaczyńskiego. Czyli od zawsze.
Okazuje się, że byłem w błędzie. Pierwszy zapalał Chanukę Marek Jurek gdy pełnił rolę Marszałka Sejmu. Podobne uroczystości celebrował u siebie w pałacu prezydent Lech Kaczyński.

Polin dla Polski

IIIRP zbudowała eksterytorialne Muzeum Polin. Prezydent (A.Duda) przysięgając Polsce, za chwilę mówił, że tu już Polin. Czy możemy oczekiwać na zmianę roty przysięgi – symbolu?
Bohater spod Smoleńska wylądował ostatecznie na Wawelu (a może dziś, zgodnie z nową gramatyką: w Wawelu). Zdążył odtworzyć zakazaną przez Prezydenta Ignacego Mościckiego żydowską lożę oraz gwarantować Izraelowi bezpieczeństwo, gdyż według niego Polska jest po to, by Izrael był bezpieczny.
W efekcie Wawel. Czyje to sanktuarium? Widocznie zasłużył się.

W pierwszym odruchu nie odczuwałem żadnego szoku, lecz raczej zdziwienie, niedowierzanie, że semityzacja* państwa i jego naczelnych organów nagle spotkała się z zaporą przeciwogniową. To było zdziwienie pozytywne.

Wielogłowy SMOK pożerający Polskę
Wielogłowy Smok pożerający POLSKĘ

W końcu Sejm jest polski, i powinien chronić i pielęgnować polskie symbole. Wszystkie pozostałe można chronić w swoich ogródkach i domowych pieleszach. Pod warunkiem, że warto chronić symbole tych, co szkalują Polskę i nagabują, szantażują. Sami zaś nie spłacają swoich zobowiązań wobec NAS!*

Symbol świeckiego państwa

Dotyczy to także krzyża*, który przed laty, w ukryciu i ciemną nocą, z zaskoczenia, a wielu twierdzi, że w „pijanym widzie” dwóch posłów za pomocą przystawionego do ściany krzesła, młotka i gwoździa powiesiło w Sejmie. Wstydzili się w dzień?
Gdy czytamy Konstytucję świadomi intencji umieszczonych w niej zapisów, wiemy dobrze, że go (krzyża) tam nie powinno być. Tak jak nie powinno być Komisji Majątkowej wspieranej przecież także przez lewicę i „mądrych liberałów.
Nie piszę tego przypadkowo – to świadome połączenie. Komisja Majątkowa, która medialnie służyć miała odbudowie (w oparciu o „usprawiedliwiony”– sic! … rabunek dobra wspólnego) potencjału ekonomicznego Kościoła Katolickiego (choć inni wskazują na zwyczajną łapówkę, by nie bronił swej wiernej trzódki), przekazała jednocześnie nie istniejącym realnie żydowskim kahałom ogromny majątek w naturze i w pieniądzu. To w konsekwencji wywołało ogromne roszczenia „amerykańskich parchów” wobec Polski (bo skoro raz poszło tak gładko i się udało …). Wiemy dobrze, że oni nie ponieśli żadnych strat w czasie wojny, lecz niejednokrotnie znacznie się wzbogacili. Nie przeszkadza to w niczym, by przedstawiać się światu jako pokrzywdzonym przez Polskę, i to w jej powojennych granicach – sic!. – Jan Karski wspominał o „zaciekawieniu” jankeskich Żydów obozami koncentracyjnymi i bunkrami do gazowania. To sarkazm, ale i fakt.
Czy to mogły być decyzje polskiego państwa i jego luminarzy (Komisja Majątkowa, czy świętowanie Chanuki)?

Święto wszystkich ludzi dobrej woli – za wyjatkiem „palestyńskich zwierząt”

Obce i w złej wierze palenie świeczek chanukowych (świadome lub nie jej symboliki) w Sejmie czy Pałacu Namiestnikowskim* (bo w takim razie nie Prezydenckim) to wprowadzanie nowych symboli do Polski. Dziejąc się na najwyższym szczeblu sugeruje Polakom, że pojawiają się nowe symbole o znaczeniu narodowym.
To epokowe wydarzenie dla Polski/Polin. Dla jej tysiącletniej historii i wspólnoty z Narodem Wybranym. Czemu lud Boży nie dostrzega i nie wiwatuje głośno na ulicy? Czyżby wciąż wierzyli, że każdy ma „swojego” Żyda?
Czy dostrzeżemy symetrię? A może nie wszyscy wiedzą co to słowo oznacza?
Czy Polacy mają tego świadomość? Czy ktoś ich zapytał o zgodę na podmienianie narodowych symboli, a nawet nazwy kraju: z Polski na Polin?
Nie może tu być mowy o barbarzyństwie, braku tolerancji, antysemityźmie, fobiach, mowie nienawiści, etc.
Nie interesuje mnie za bardzo spolegliwość i brak uważności innych. A nawet domaganie się ich przez co mocniej ogłupionych. Bo tolerancja, bo rasizm, bo antysemityzm.
To jednoznaczne wystąpienie przeciwko obcym i bezprawnie narzucanym Polakom symbolom. To już nie rabunek polskiego mienia. To przejmowanie ducha i świadomości.
Zapychanie umysłów i szpalt oraz innych przestrzeni medialnych tymi rzekomymi naruszeniami dobrego obyczaju, kultury, postępu, nowoczesności i cywilizacji to realne oszustwo nie mające z nimi nic wspólnego.
Czy dobry obyczaj pozwala na cokolwiek gościowi wbrew woli gospodarza?
Czy kultura polega na narzucaniu obcego obyczaju wbrew poczuciu własnych wartości?
Czy jakikolwiek postęp może mieć związek z czczeniem zbrodni, nawet tej sprzed tysięcy lat (historia Chanuki!)?
Czy nowoczesność polega na cofaniu się do obrządków dzikich – możemy je szanować i stwarzać dla tego celu odpowiednie przestrzenie (np.: Muzeum Polin)? Ale Sejm nie jest taką przestrzenią.
Wielość cywilizacji wcale nie oznacza ich jedności. Cywilizacja łacińska, słowiańska nie mają wielkiego związku z cywilizacją żydowską, przez wieki kultywowaną w tworzonych przez Żydów gettach. Odrębność i brak asymilacji przez 1000 lat współbytu! Wrogość i zaborczość!
Powinniśmy tolerować inne cywilizacje, lecz możemy i mamy prawo oraz obowiązek do tego by bronić własnej, tak jak czynią np. Żydzi, Duńczycy, Estończycy nie mówiąc o Brytyjczykach.
Takie było moje przekonanie nie analizujące kwestii w kontekście wiary i tolerancji na rzecz innej wiary, czy zwyczaju (Chanuka).

Czy należycie do partii „antybraunizmu”?

Traktowanie wydarzenia w pryzmacie lubię/nie lubię Grzegorza Brauna jest znamienne i podsycane przez media. Tych co tak przedstawiają, i którzy to przyjęli nie interesuje przyczyna, którą wyjawia sam Grzegorz Braun4. Wolą słuchać analiz medialnych specjalistów, którzy wiedzą lepiej od samego autora gaszenia świec na chanukowej menorze.
Profesor Julian Korab-Karpowicz, mający inne zdanie od mojego w kwestii zaangażowania państwa w sprawy wiary, przekazał jednak sygnał, który także w tym kontekście wskazuje na nieuprawnione palenie świeczek chanukowych w Sejmie i nie tylko.

Szymon Hołownia – Marszałek rotacyjny

Udostępniam poniżej jego analizę, gdyż Sejm w większości swoich dzisiejszych posłów wspierając Marszałka Szymona Hołownię jednoznacznie ocenił użycie gaśnicy, jako obrazę Wysokiej Izby – a więc obrazę najważniejszej instytucji w państwie IIIRP. Przylepiono Grzegorzowi Braunowi łatkę antysemity i wzmocniono łatkę ruskiej onucy. Czyż mogą istnieć mocniejsze „argumenty”?
To oczywiste przesłanie dla ludu Bożego. Nie można było potępić Marszałka Szymona Hołowni za zbrodnię lokowania w Sejmie obcych symboli, wzorców i wręcz propagowania zbrodniczych pamiątek semickich.
Czemu nie można było potępić?

„Oburzenie” na czyn wraz z pobudzanymi przez media nastrojami „antybraunowymi” nie miały żadnych pobudek racjonalnych. Warto też pamiętać, że wielu posłów Konfederacji potępiło działanie Grzegorza Brauna, wskazując np.: że negatywnie odbija się na możliwościach współpracy z klubami poselskimi innych partii (G.Płaczek) – sic!

Sprawa unaoczniła wspólnotę interesów wszystkich pomagdalenkowych sił (ugrupowania Biedronia i Hołowni to kolejne wydmuszki podtrzymujące magdalenkowy ustrój). Łączy je wspólna droga od 30 lat. I teatr dla ludu, za który ten lud płaci. Teatr kłótni, wzajemnych oskarżeń … Natomiast widownia – polaryzowane społeczeństwo, już na poważnie bierze się za bary i wspomaga rozpad własny i swojego kraju.
Bo Niemiec czy Jankes dadzą… . Dadzą więcej i lepiej. I za darmo – sic!

Póki co to jednak szykują polskie krwawe bitki … . A poseł Grzegorz Braun i tu sypie piasek w tryby.

Cenzura sprawiedliwa i dobra

Zgodnie z zasadami demokracji, wolności i praw człowieka cenzura nie pozwala Wam przeczytać artykułu profesora Juliana Korab-Karpowicza na stronie Myśli Polskiej, zajrzeć na stronę internetową Magna Polonia czy Najwyższego Czasu. Te media są na terenie IIIRP zablokowane przez instytucje rządowe. Wcześniej przez PiS, a dziś przez Koalicję Obywatelską. Ale nie budzi to żadnych reakcji mediów „walczących” o wolność słowa: TVN, GW czy prezydenta, premierów, przewodniczących, etc,etc. Marszałka „przechodniego” Szymona Hołownię. Przez lud Boży, który widzi to co mu się łaskawie pokaże. Bo Cenzura jest „tylko” wtedy, gdy TVN z GW dadzą znać i to oznajmią, i skrzykną kolejną demonstrację oburzonego ludu.
Głosujcie więc za „demokracją” PO, „wolnością” PiS, „szczerą sprawiedliwością” Hołowni czy Biedronia. Głosujcie za Chanuką i „… za wyrżnięciem wszystkich gojów lub ich obrabowaniem w intencji służby jedynemu dobremu narodowi”.

Czy ktokolwiek zwrócił uwagę na portret rabbiego Schneersona, stojący obok Chanuki w Sejmie? Ciekawe czy czytelnicy wp.pl zdają sobie sprawę, co ów rabin (Schneerson – przywódca sekty Chabad-Lubawicz) głosił. Mówił na przykład o tym, że Żydzi posiadają dwie dusze, duszę boską i zwierzęcą, a wszystkie inne ludy posiadają tylko duszę zwierzęcą. Jak pisałem wyżej, jest to nauka płynąca wprost z Talmudu, który mówi, że tylko żydzi są ludźmi, a inne narody są zwierzętami pod postacią ludzką. Szokujące, że to nikogo nie oburza, jeszcze bardziej szokujące, że portret tego rasisty stoi w polskim sejmie! Ale tego redaktor Łupak nie napisze, bo jest to „niedobra o tym mówić”. 1

A może mieli świadomość tego czym jest Chanuka, kim i czym jest przywódca żydowskiej sekty propagującej palenie świeczek na pamiątkę wymordowania gojów. Pewnie nie wiedzą, że nie tylko z Putinem zadzierzgnęli wspólnotę w tym zakresie. A teraz wdeptują go w błoto. Nie przeszkadza, że tym samym w błoto wdeptują kremlowską Chanukę?
Czy w związku z tym, skoro już wiedzą, to zakażą palenia chanukowych świeczek, i zakażą działania tej sekcie, że wrócą do Mościckiego i rozwiążą lożę żydowską ?
Społeczeństwo oczywiście się tego domaga w imię pokoju na Ukrainie i zwycięstwa w Gazie, po wymordowaniu wszystkich „zwierząt palestyńskich” jak w Knesecie, nośniku naszej cennej cywilizacji, nazywają Palestyńczyków.

* * *

* semityzacja – poddawanie kogo lub podleganie wpływom semickim (wg słownika Doroszewskiego)
* „Sprawę długów kahalnych szczegółowo opisał słynny naukowiec, historyk i historiozof profesor Feliks Koneczny w książce „Cywilizacja żydowska”. Według Konecznego dla żydowskich kahałów było „złotym interesem dla, żeby zapożyczać jak najwięcej u zamożniejszych Polaków; zadłużano się tak, aż strunka nareszcie pękła (..) W roku 1764 wyniosły długi organizacji żydowskich w ogóle bajeczną na owe czasy sumę półtrzecia miliona (tj. 2,5 miliona ówczesnych złotych), z czego około półtora miliona przypadło na pretensje duchowieństwa (przeważnie Jezuitów, Dominikanów i Franciszkanów), a około 900 tys. złotych polskich na pretensje magnaterii.
Obiegowe złote polskie były równoważne polskim złotym czerwonym w proporcji w zależności od okresu od czterech do sześciu złotych obiegowych za jeden polski czerwony. Każdy polski złoty czerwony zawierał 3,5 grama złota. Przyjąłem średnią wartość jednego złotego czerwonego jako pięć złotych obiegowych. 2500000 złotych obiegowych jest równoważne 500000 polskich złotych czerwonych. Zawartość złota w 500000 polskich złotych czerwonych wynosi:
500000złpc x 3,5g/(złpc) = 1750000 [g]. Jedna uncja zawiera 31,1 [g]
Liczba uncji w 1750000 gramach złota: 1750000 [g] /(31,1g/unc) = 56270 uncji
Cena złota 11 maja 2018 o szóstej rano wynosiła 1320 USD/za uncję co odpowiada sumie 74 276 527,00 USD. Pieniądze te pracowały dla Żydów przez (2018-1764) = 254 lata.
Wykorzystując te pieniądze Żydzi udzielali biednej szlachcie kredytów na wysokie odsetki. Przyniosło im to fortuny.
Żydzi najlepiej wiedzą, że pieniędzy nie pożycza się za darmo. Polacy tego doświadczyli po 1989 roku kiedy to odsetki wynosiły 30-40 % a w jednym z lat po 1989r. Około 80%.”
* Krzyż w Sejmie. „Nocą, po zakończeniu posiedzenia klubu AWS, Tomasz Wójcik[1] z pomocą posła Piotra Krutula samowolnie powiesili krzyż na ścianie Sali Posiedzeń Sejmu. Poseł Krutul wieszając krucyfiks użył jako drabiny fotela marszałkowskiego. Spadając z niego, zniszczył ościeżnicę drzwi sejmowych, starając się jej przytrzymać podczas upadku[2]. Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery na Sali Posiedzeń. (wikipedia)
* Pałac Prezydencki – Pałac Namiestnikowski – (https://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_Prezydencki_w_Warszawie)

Dziedzina - znaczenie słowa
Dziedzina – Wielki słownik W. Doroszewskiego PWN’ – sjp.pwn

1 – https://www.magnapolonia.org/pobilismy-brauna-na-glowe-tak-twierdzi-wp-pl/

3- https://www.magnapolonia.org/zgasl-ogien-na-chanuce-prastarego-zla/
4 – https://www.youtube.com/watch?v=c_lzqhPTK6M
– Grzegorz Braun u Moniki Jaruzelskiej

 – https://myslpolska.info/2024/02/10/karpowicz-jezus-i-chanuka/

Jezus i Chanuka – Julian Korab-Karpowicz Korab-Karpowicz

Smok Wawelski został szczęśliwie pokonany przez dzielnego szewczyka
Smok Wawelski został szczęśliwie pokonany przez dzielnego szewczyka. Ale to nie koniec zagrożeń dla Polaków i ich dziedziny

Jemioła.
Każdy widział i wie. Na drzewach przydrożnych i na bożonarodzeniowym bazarze. Lecz tym razem nie o tym. Dziś o jemiole w lesie. A konkretnie w Lasach Państwowych – w naszych lasach.

Przywołam na wszelki wypadek definicję, byśmy próbowali rzecz widzieć w sposób jednoznaczny.
Jemioła – to roślina dwupienna z jednopłciowymi kwiatami, niezdolna do samozapylenia. W strukturze płci stwierdzono dominację osobników żeńskich nad męskimi. Kwiaty są żółtawe i niewielkie (2–3 mm średnicy), zebrane w grupy usytuowane w rozwidleniach gałązek. Okwiat niezróżnicowany. Kwiaty mają miłą woń i wydzielają duże ilości nektaru. Pyłek przenoszą owady.
Owoce jemioły są białe (u niektórych podgatunków żółtawe), okrągłe (u niektórych podgatunków jajowate) nibyjagody o średnicy 6–10 mm, z niewielkimi owocami właściwymi („nasionami”) w środku, w grupach po 2–6. Każde „nasiono” zawiera od 1 do 3 zarodków (poliembrionia). „Owoce” utrzymują się na gałązkach przez całą zimę.
Jemioła kwitnie od lutego do kwietnia. „Owoce” dojrzewają późną jesienią i wczesną zimą. Stanowią pożywienie ptaków, które przyczyniają się do rozprzestrzeniania rośliny (ornitochoria). Przy czym tylko jemiołuszki i paszkoty połykają całe „owoce” umożliwiając rozprzestrzenianie roślin na większe odległości. Pozostałe ptaki skubią „owoce”, które za sprawą kleistego miąższu łatwo przywierają do gałęzi drzewa. Nasiona kiełkują w maju. Młode rośliny początkowo przywierają do drzewa-gospodarza za pomocą ssawek, z czasem wytwarzają korzenie. Co roku przyrasta kolejne rozwidlenie i po ich liczbie można łatwo ustalić wiek rośliny. Wiek roślin ma wyraźny wpływ na zmienność ich cech. Poszczególne rośliny dożywają do ok. 30-40 lat.
Jemioła rośnie na drzewach pobierając substancje odżywcze od żywiciela. Wykazuje wyraźne zróżnicowanie jeśli chodzi o preferencje drzewa-gospodarza, przy czym istotne różnice pod tym względem wykazują poszczególne podgatunki (w Polsce trzy).
Negatywny wpływ jemioły
jest jednak większy niż wcześniej sądzono. W okresach suszy aparaty szparkowe jemioły mogą być otwarte, co zwiększa deficyt wody w drzewie. Jednocześnie jemioła pospolita oprócz wody i soli mineralnych pobiera również produkty fotosyntezy od rośliny-gospodarza. Badania naukowe wskazują, że od 23 do 45% węgla w jemiole pochodzi od drzew, na których te rośliny rosną.
Dwupienność
, dioecja – u roślin występowanie żeńskich i męskich organów rozrodczych na różnych osobnikach. Rośliny takie określane są mianem dwupiennych (rozdzielnopłciowych). W przypadku roślin nasiennych dwupiennymi nazywane są te rośliny, na których występują wyłącznie kwiaty męskie lub kwiaty żeńskie. Rozdzielenie płci organów generatywnych między różnymi osobnikami jest jedną z form zapobiegania samozapyleniu. – dla łatwości z Wikipedia

Jemioła jest półpasożytem lub, w innych kręgach, nazywana jest pasożytem

Z całą pewnością w lesie gospodarczym, pełniącym różne funkcje, ale też funkcje produkcyjne powszechna obecność jemioły ma negatywne znaczenie ekonomiczne, gdyż niekorzystnie oddziaływa na drzewa żywicielskie i drzewostany. Prócz tego jest jednym z czynników obniżających odporność drzewa na inne elementy szkodliwe biotyczne i abiotyczne.
Dziś jemioła jest pospolita na sośnie (w całej środkowej i południowej części kraju), głównym gatunku drzewa lasów w Polsce. Tym samym jest zasadniczym elementem mającym wpływ na ten gatunek drzewa. Ma wpływ większy niż gospodarz i zarządca terenu, gdyż ten przez dziesięciolecia nie reagował na wzrost populacji jemioły.
Innymi słowy z dbałości o kondycję lasów jemioła była wyłączona.
Jakie są tego przyczyny?

Detereminizm

Gdy jeszcze raz spojrzymy na encyklopedyczne opisanie gatunku JEMIOŁA przeczytamy:
Owoce jemioły „Stanowią pożywienie ptaków, które przyczyniają się do rozprzestrzeniania rośliny (
ornitochoria)”. Musi więc istnieć owoc zawierający nasiono i ptak, który go spożyje by zaraz z wydalonym kałem powstał nowy osobnik jemioły w nowym miejscu, na kolejnej gałęzi czy kolejnym drzewie. Gdyby nie było pierwszej jemioły i nie byłoby ptaków, które są szczególnie łase na owoce zawierające nasiona, to sosna nie miałoby problemów z jemiołą. To wskazuje, że do tego, by zaistniało rozprzestrzenianie się jemioły potrzebne są bezwzględnie trzy elementy: owocująca jemioła, ptaki które spożywają jej owoce i tym sposobem roznoszące jej nasiona oraz drzewa żywicielskie, które stanowią dla kiełkujących nasion bazę żywieniową.
Determinizm w przypadku rozprzestrzeniania się naturalnego jemioły to jej właściwości fizjologiczne, specyfika ptaków lubiących jej owoce oraz istnienie drzew mających swoiste cechy żywicielskie dla kiełkujących nasion jemioły.
Fałszem więc jest posądzanie jemioły, iż atakuje osłabione drzewa albo, że jej wzrost ilościowy wynika z klimatu i jego zmian. Zmiany klimatyczne dzieją się bardzo wolno,

Zmiennosc średniej rocznej temperatury w Warszawie w okresie 1779-2012
Zmiennosc średniej rocznej temperatury w Warszawie w okresie 1779-2012
Zmienność wieloletnich sum opadów w Warszawie
Zmienność wieloletnich sum opadów w Warszawie

czego dowody znajdują się w każdym obserwatorium meteorologicznym. Dla przykładu zamieszczam zmiany w temperaturze średniej w Polsce na przestrzeni ponad wieku (wzrost o 1,5 stopnia, a więc mamy trend a nie zjawisko nagłe) jak również zmiany w opadach (rosną nieznacznie). Z całą pewnością rozprzestrzenianie się jemioły ma związek z populacja ptaków. Lecz jestem pesymistą gdy idzie o teorie, że ptaki wybierają sobie do siadania drzewa osłabione i w złej kondycji. Czy ktoś to badał? A może korelował to jakiś ornitologiczny pasjonat – że akurat te wybierają do tego by na nich załatwić swoją potrzebę. Możemy z pewnością wskazać miejsca, gdzie ptaki lubią sobie przysiąść. Są to pojedyncze drzewa (czyż nie te biogrupy pozastawiane do rozpadu bliskie oszołomstwu tzw.: polskiej szkoły leśnej zafascynowanej tworzeniem i gromadzeniem martwego drewna) , drzewa na skraju, drzewa wzdłuż cieków.
Lecz wyjaśnijmy sobie rzecz do końca: same ptaki nie determinują rozprzestrzeniania się jemioły. By można było rozprzestrzeniać jemiołę to ta jemioła musi już być i owocować. Nawet milion paszkotów nie rozniesie nasion jemioły, gdy nie będzie jemioły. Gdy nie będzie jemioły płci żeńskiej: „Jemioła – to roślina dwupienna z jednopłciowymi kwiatami, niezdolna do samozapylenia.”- bo to żeńska płeć jest odpowiedzialna za tworzenie nibyjagód. Paszkoty nie umrą z powodu braku jemioły, gdyż chcąc nie chcąc znajdą sobie inne pożywienie (uprzedzam zatroskanie niektórych).
Sprawą druga: roznoszenie nasion jemioły odbywa się w okresie zimowym (wówczas jemioła utrzymuje na sobie owoce), gdy ptaków nie jest najwięcej. Sosna ma więc dużo szczęścia, że jemioła nie owocuje wiosną i latem, gdy ptaków jest zatrzęsienie. Lecz czy to słuszna uwaga? Zależy od ilości owocującej jemioły i apetytów ptaków. Owoce jemioły są wyjątkowym przysmakiem nie tylko dla ptaków. Więc zrobią wszystko, by nie przepuścić choć jednej nibyjagódce.

Zagęszczenie występowania jemioły na drzewie sosny zwyczajnej
Zagęszczenie występowania jemioły na drzewie sosny zwyczajnej

I właściwie mógłbym zakończyć, gdyby sosna nie miała właściciela. Ale tak nie jest. Raczej każda sosna ma właściciela. A największym właścicielem sosen w Polsce jest Skarb Państwa. Zdawałoby się, że powinien zrobić wszystko by las trwał w zdrowiu i dobrej kondycji.
Skarb Państwa odpowiada za stan sosny, gdyż decyduje to nie tylko o obrazie lasów, ale jest także zasadniczym elementem gospodarki leśnej i przemysłów drzewnych. Skarb Państwa tylko z pozoru jest anonimowy. Reprezentują go określone osoby: Minister Finansów, Premier i w końcu osoby, które wprost zostały wskazane na odpowiedzialnych za stan lasów: Minister

Jemioła na pniu sosny zwyczajnej
Jemioła na pniu sosny zwyczajnej
Jemioła na gałęziach sosny zwyczajnej
Jemioła na gałęziach sosny zwyczajnej

Środowiska i Dyrektor Generalny Lasów Państwowych. – Nie widzieli jemioły, nie reagowali na jej zgubny wpływ na sosnę? Może się nie znają? A może są też inne przyczyny?
Wcześniej było o ptakach, które nie odsądzając ich od inteligencji i wrodzonej mądrości, skupiają się na przeżyciu, trwaniu i przedłużaniu gatunku.
Teraz o człowieku, tym polskim i decydującym. O jego inteligencji i mądrości. Potrafi zbudować rakietę i polecieć nią na Księżyc – a więc potencjał umysłu ma. Czemu nie ścigał się z ptakiem by ratować sosnę, tym bardziej, że jak napisałem ptak by sobie poradził bez jemioły?
Rakieta jednak nie powstała w Polsce, natomiast w Polsce powstała teoria, że nie ma organizmów szkodliwych w lesie, że wszystkie są pożyteczne, więc nawet nie

Stan klęski - zagęszczenie jemioły w drzewostanie sosny zwyczajnej Nadleśnictwa Smardzewice
Stan klęski – zagęszczenie jemioły w drzewostanie sosny zwyczajnej Nadleśnictwa Smardzewice

zainteresował się jemiołą. Stworzono procedury uniemożliwiają reagowanie w sytuacjach kryzysowych. Pisząc o procedurach mam na uwadze procedury administracyjne, leśne jak i dobór ludzi. Nic się nie dzieje póki ten najwyższy specjalista-dyletant nie dostrzeże. W takich warunkach, trudno by ktoś coś widział i reagował akuratnie do okoliczności i zagrożenia. To są zasadnicze przyczyny rozprzestrzeniania się jemioły na sośnie (stara jodła w Górach Świętokrzyskich została stracona wcześniej) na niespotykaną nigdzie indziej w Europie skalę.

Indeterminizm
Jemioła (pasożyt) owocuje białymi nibyjagodami zawierającymi wewnątrz nasionko lub kilka nasionek. Ten owoc to wyjątkowy przysmak dla ptaków, które metodą konsumpcji roznoszą pasożyta na inne drzewa. Szkodliwość jemioły dla żywiciela jest jednoznaczna i niepodważalna. Osłabia drzewa, mogąc w perspektywie doprowadzić do ich śmierci, niszcząc ich możliwości przyrostowe i odporność. Równocześnie osłabia naturalne właściwości i jakość szyszek oraz nasion. Brak reakcji i dopuszczenie do nadzwyczajnego rozmnożenia się jemioły, mającego w wielu regionach kraju charakter klęski, to wynik wielu ludzkich zaniechań materialnych i niematerialnych. To przyrodnicze ignoranctwo czynione z pełną świadomością.
Polska dysponuje dość dużym zasobem leśnym, który nie jest wykorzystywany zgodnie z zasadami racjonalnej gospodarki, gdyż podlega Ustawie o lasach. Ustawa ta wyklucza

Jan Kosiorowski RDLP Kraków
Jan Kosiorowski RDLP Kraków

element ekonomiki („Na czym polega las – emocjonalny wykład Jana Kosiorowskiego”) oraz wyklucza związek Lasów Państwowych z państwem i suwerenem. Tym samym kondycja lasów stała się elementem marginalnym, podobnie jak stały się nimi: wielkość zasobów i możliwości produkcyjne. Te zaniechania otworzyły się na zupełnie nieprzewidywalne kierunki gospodarstwa leśnego w celu wykorzystania środków pobieranych od Skarbu Państwa i Suwerena na konsumpcję własną.
W takich okolicznościach nie może dziwić fakt iluzorycznej dbałości o stan lasu mającej odzwierciedlenie w przyjmowanych rozwiązaniach prawnych krajowych i międzynarodowych.
„W takich pięknych okolicznościach przyrody”, jak mawiał Sidorowski/Himilsbach („Rejs”), postęp jemioły ma związek z grubością pokrywy śnieżnej (armatek naśnieżających jednak nie kupują), wielkością opadów i globalnym ociepleniem. Ale nie z własnym zaniechaniem, brakiem kompetencji, wiedzy i dbałości o wspólne dobro. Wiedzy i nauki o lesie. Nieuki.

 

 

 

 

 

 

W takich okolicznościach będą monitorować, do czasu aż przedmiot monitorowania nie ulegnie kompletnej destrukcji, lub nawet i dzień dłużej.
Nie dziwi więc wiązanie „nagłego” pojawu jemioły z nagłym ociepleniem, brakiem pokrywy śnieżnej…
W takich okolicznościach monitorują stan zagrożenia od jemioły w okresie, gdy nie wytworzyła jeszcze owoców, a przecież to one przesądzają o możliwości rozprzestrzeniania się pasożyta. Chyba, że …. to jednak klimat. „Sorry, taki mamy… „– stwierdziła  już jakiś czas temu Elżbieta Bieńkowska,  co ochoczo podchwytują i dziś …
Okazuje się, że skala zniszczeń przekroczyła oczekiwania, że zaczyna ingerować w ograniczenie możliwości przetwórczych istniejącego jeszcze przemysłu. Więc dostrzeżenie problemu (absolutnie nie samoistne) i prosty przekaz – winny jest klimat (czy dysponujemy

Rok 1984 George Orwell - okładka ksiązki
Rok 1984 George Orwell – okładka książki, MuzaSA

już odpowiednio silną nauką w tej przestrzeni?). Czy Ministerstwo Prawdy (G.Orwell „Rok 1984”) zaczęło działania w kierunku zmiany definicji jemioły w istniejących w Polsce i na świecie encyklopediach? Bo wyraźnie encyklopedyści nie nadążają.
Póki co nie pojawiła się jeszcze teoria zdrady ze strony ptasiego świata (oczywiście wiadomej – ruskiej, proweniencji), a przecież ten element byłby bardziej zbliżony do naturalnych determinand, i być może bardziej zrozumiały.
Abstrahując od biologii, fizjologii jemioły nie będziemy dziś zgłębiać determinizmów i indeterminizmów umysłowych1.
W każdym razie katalog indetermizmów nie został wyczerpany.

 

determinizm – zajście każdego zdarzenia (zjawiska) jest wyznaczone jednoznacznie przez zdarzenie (zjawisko) poprzedzające je w czasie; stanowi zasadę wyjaśnienia prawidłowości i przewidywania zdarzeń (zjawisk) – z Encyklopedia PWN; m.in. to powszechne obowiązywanie praw natury w całej przyrodzie bez wyjątku, także w człowieku. Determinizm wyklucza przypadek jako zjawisko obiektywne (z Wikipedii);
indeterminizm – istnieją zjawiska niepodlegające prawom przyrody.

Przeczytaj:
Atak półpasożyta – czy koniec leśnika. Rzecz nie tylko o jemiole.
1  Samorództwo czy różnorodność ...