Tag

energía

Browsing

To ważne by znać kanon Polskich krajobrazów i zabytków. W końcu stąd pochodzimy, i to nasze. Wydaje mi się, że cały smak kraju zależy od drobiazgów. Jest w … ułamkach. I w … ludziach.
Bez nich nic by nie było.
Dlatego każde poznanie jest dla mnie ważne przez poznanie człowieka.
Niezależnie czy w Polsce, czy w Bułgarii. Jest możliwe, gdy zanika bariera językowa, gdy kontakt staje się żywy i obustronnie zrozumiały.

Kaszuby

Mapa Kaszub
Mapa Kaszub

Nie znałem Kaszub. I długo byłem w błędnym przekonaniu, że to okolice Gdańska. Naprawdę jest to region ogromny, pełen zaskakujących obrazów i osobistych odkryć.
Okolica Osusznicy to region Kaszub zwany Gochami (a słyszeliście o Zaborach, Borach, Krëbanach, Kabucach, Kòszarzach …). Jak każdy duży obszar, Kaszuby są urozmaicone zmienną kulturą, językiem1 i obyczajami. Nie jestem znawcą, ale uwierzcie, że tak jest. Dowodzi bogata literatura etnograficzna. Jest tu bogactwo. Różne są wzory haftów i ich kolorów, języka1, stroju.

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kaszubi
Etnograficzny podział Kaszubów (Wikipedia – Kaszubi) – niestety bardzo niekompletny

Mamy szczęście, że mamy Kaszuby.

Trafiłem na Kaszubach na wiele ciekawych historii, ciekawych zabytków, obiektów (np. ubikacja w której popełnił samobójstwo niemiecki leśnik w Lasce, zabudowa w starej części Brus, czy wspaniałe drzewostany jodłowe rodem z Sudeckiej Kamiennej Góry w okolicy Osusznicy, lub historię wywalczenia przez Kaszubów dla Polski, już po Traktacie Wersalskim, fragmentu ziem w okolicach Niedźwiad).
Będąc w okolicy Osusznicy dowiedziałem się o działającym w pobliżu tartaku wodnym. Ponieważ od lat interesuje mnie historia zniszczonych i nieodbudowanych w kraju obiektów wykorzystujących siłę i potencjał wody*, odwiedziłem to miejsce.

Położenie osady Hamer-Młyn

Hammer Młyn to stara nazwa. Wskazuje na równie stare założenie przedsięwzięcia gospodarczego w tym miejscu.
Do dziś funkcjonuje tu tartak wodny. Ale uprzejmy właściciel pokazał ślady młyna jak i ślady … elektrowni.
Czytelnik prawdopodobnie nie ma wiedzy, że inwentaryzacja takich i podobnych im obiektów wodnych w kraju z początku lat 60-tych XX wieku wskazywała na około 6300 sztuk. Dokonali jej ojciec i syn, Alfons i Marian Hoffmannowie. Szczególnie Alfons Hoffmann był osobą bardzo zasłużoną dla polskiej energetyki wodnej (istnieje jeszcze jego dom w Osiu na Kociewiu – okolicach Starogardu Gdańskiego – regionu rozciągającego się po obu stronach Wisły, z przewagą zachodniej części brzegu – „mała ojczyzna” Wojciecha Cejrowskiego) .

Kanał spiętyrzający i napędzający koło
Kanał doprowadzający spiętrzoną wodę
Pod podłogą tartaku kryje się system napędowy traku
Pod podłogą tartaku kryje się system napędowy traku

 

 

 

 

 

 


Dziś szczątki tej hydrotechnicznej infrastruktury wyglądają znacznie gorzej. Pewnie nie będziemy w stanie zlokalizować nawet większości tych, na które wskazywali Hoffmannowie*.Patrząc na to „statystycznie”, ok. 25 procent z nich znajdowało się na terenach administrowanych przez Lasy Państwowe. I rzeczywiście wędrując po lasach napotykamy kompletnie zdewastowaną infrastrukturę. Między innymi dzięki silnemu zaangażowaniu instytucji państwa, wysoko postawionych urzędników i legislatorów. Działających w czyim interesie?
Powinna zostać natychmiast wskrzeszona.

Stare młyny. Przechodzą do lamusa historii. Ale te wodne mogą być z powodeniem wykorzystywane w różnych celach Wiele starych instalacji jest ewidencjonowanych w Europie
Stare młyny. Przechodzą do lamusa historii. Ale te wodne mogą być z powodzeniem wykorzystywane w różnych celach
Ewidencja młynów w Polsce
Lokalizacja i opisy sa dostępne w internecie – nie wszystkie mają napęd wodny

 

 

 

 

 

 

 



Dewastacja.
To nie jest kwestia nacjonalizacji, lecz zwykłego wandalizmu i cywilizacyjnego barbarzyństwa. Niszczenia kraju. Czy to możliwe, by Polakom zależąło na niszczeniu własnego kraju? Może ktoś ich popycha?
Działo się w PRL i dzieją się w III RP, która stworzyła nawet patronującą tej destrukcji „Strategię Gospodarki Wodnej Polska 2030”, oraz inne rozwiązania prawne.

A funkcjonuje dziś jedynie około 300 (500?) takich obiektów. Państwo ma rosnąć na bazie obcego atomu – sic!. To nie jest suwerenność energetyczna.
Obecne państwo zarządzając Polską, skarży się na susze i oskarża klimat. I jednocześnie buduje i wprowadza rozwiązania prawne, które utrudniają lub uniemożliwiają odbudowę takich obiektów lub budowę nowych („Strategia Gospodarki Wodnej Polska 2030”, Wody Polskie) – wzmacniających zasoby wodne.
Dziś Hammer Młyn to jedynie tartak wodny. W posiadaniu tej samej rodziny od wieku. Dla zainteresowanych zamieszczam linki o historii miejsca.

W części pierwszej, w końcowej scenie widoczny właściciel – Janusz Bielawa

 

Jurgów na Spiszu

Istnieje jeszcze drugie takie miejsce w Polsce, gdzie to sama natura zaprzęgnięta przez trud i wiedzę człowieka wykonuje mozolną robotę tarcia kłód. W południowej części kraju, na Spiszu, funkcjonuje tartak w Jurgowie, lecz pracuje ponoć okazjonalnie. Nie dotarłem tam jeszcze, ale pewnie są wśród czytających osoby znające Jurgów i … Jurgów Ski. A tamtejsza okolica bogata jest w ślady po młynach wodnych czy elektrowni (zabytki Jurgowa).

Hamer Młyn

Wciąż pacujący tartak wodny.
Upór i siła człowieka. Przywiązanie do rodziny, ziemi, tradycji

Na pietrze czekaja tylko by ruszyć z przemiałem zboża
Kiedy ruszy młyn – niemal wszystko gotowe
Młyn
Młyn czeka

 

 

 

 

 

 

 

Młyn
Młyn
Młyn
Młyn

 

 

 

 

 

 

 

 

Widok z piętra
Widok z piętra
Ślad po elektrowni
Ślad po elektrowni

 

 

 

 

 

 


Hammer Młyn
mógłby być ośrodkiem muzealnym w ruchu, wynagradzając tym samym trud obecnych właścicieli i wspomagając wiedzę młodych pokoleń. Byłby to wspaniały przystanek edukacyjny. Budujące jest, że miejscowe grono pedagogiczne docenia obiekt i tym samym wspiera go2. Dziękuję w imieniu nielicznych wędrowców i zwiedzających.
Okażcie szacunek właścicielowi, gdy się zjawicie u wrót. Nie przeszkadzajcie też w pracy.

1 – Poradnik językowy, str 275-303; https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=&ved=2ahUKEwiQu7fizu37AhWMs4sKHYGVDUEQFnoECA8QAQ&url=http%3A%2F%2Fwww.poradnikjezykowy.uw.edu.pl%2Fwydania%2Fporadnik_jezykowy.786.2021.07.pdf&usg=AOvVaw3CQgwsojNd98NTy4yBOQiO

2 –   Przewodnik po starym młynie , http://splipnic.vot.pl/wp-content/uploads/2020/08/Przewodnik-po-starym-m%C5%82ynie.-Hamer-M%C5%82yn..pdf.
* –
Alfons Hoffmann, prekursor polskiej hydroenergetyki na Kaszubach, Kociewiu, Pomorzu. Wraz z synem Marianem dokonali inwentaryzacji (katastru) wszelkich obiektów wykorzystujących siłę wody. Poniżej fragment
Inwentaryzacja Hoffmanów

 


W fazę końcową wchodzą negocjacje o ostatecznym wyglądzie praw związanych z emisją gazów cieplarnianych. Unia Europejska podjęła się szczegółowo uregulować te ważne dla społeczeństw kwestie.
John Bull puszcza wiatry
ohn Bull emits an explosive bout of flatulence at a poster of George III as an outraged William Pitt the Younger ticks him off. Newton’s etching was probably a comm

Nie tak dawno zadecydowano o tym, że ślimak jest rybą. Ta istotna dla Europejczyka kwestia została na szczęście definitywnie rozstrzygnięta. Co prawda nie uzgodniono zmian w systematyce ani ryb i ślimaków, lecz to już sprawy mniejszego znaczenia.
Aktualnie ciężar legislacji przesunął się w kierunku nadmiaru gazów cieplarnianych. Według unijnych demaskatorów i ich ekologicznego zaplecza, najistotniejszy jest dwutlenek węgla (CO2) i metan. To one zakłócają właściwy rozwój państw i społeczeństw UE deregulując globalny obieg materii.

Nie uzgodnione wątki

Ustalono parytety i strategie dla poszczególnych państw Unii. Teraz nad problemami eliminacji CO2 głowią się w parlamentach krajowych.

Czego się nie udało UE:

Wybuch wulkanu Etna
Wybuch wulkanu Etna na Sycylii

– nie udało się uzgodnić zapisów o szkodliwym wpływie gazów wulkanicznych i zobowiązaniu ich właścicieli do neutralizacji wyziewów w skali 5 procent rocznie; (Włosi nie dali się przekonać, mimo solennych zapewnień o unijnej pomocy),
– nie udało się wprowadzić zapisów o regulacji żywieniowej dla mieszkańców UE (i w perspektywie mogących stanowić przesłanie dla wszystkich mieszkańców Ziemi), mającej ograniczyć w krótkim czasie o 50 procent produkcję tzw.: „szkodliwych wiatrów”.

Eksperci szacują, że przeciętny mieszkaniec Ziemi produkuje rocznie około 1 kilograma „wiatrów”.

Ogromnego znaczenia nabiera więc sprawa ograniczenia ilości pierdów. Urzędnicy Unii nie mieli na uwadze jedynie indywidualnego powstrzymywania się obywateli. Do sprawy podeszli w sposób profesjonalny. Poprzez analizę diety określili najbardziej pożądany jej skład. Skład optymalny diety dla realizacji celu strategicznego jakim dla ludzkości staje się walka z ocieplaniem klimatu w wyniku antropogenicznego wzrostu ilości gazów cieplarnianych. Nie da się bowiem ukryć, że najbardziej antropogenicznym czynnikiem wzrostu ilości gazów cieplarnianych jest produkcja złych wiatrów, pierdów i bąków. Łącznie z czynnikiem demograficznym nabiera to coraz większego znaczenia. Właśnie te kwestie miały być przedmiotem unijnego Rozporządzenia. Analizy wykonane na potrzeby prac nad tym Rozporządzeniem wykazały, że możliwe jest docelowe ograniczenie zagrożeń nawet o 60-70 procent. Nie można obojętnie przejść obok takich możliwości. Wszyscy winniśmy się pochylić.

Polski wkład

Aktualnie w Sejmie toczą się prace nad naszym wkładem w walkę z ociepleniem i ograniczaniem produkcji gazów cieplarnianych. Czy posłowie uwzględnią wyniki analiz unijnych ekspertów?

Znaczącą rolę w pracach Unii odgrywali przedstawiciele naszego Ministerstwa Środowiska. Polska poszukuje bowiem innych możliwości zmniejszania ilości wytwarzanych gazów cieplarnianych. Nasze władze nie mogą się pogodzić ze stanowiskiem Unii, iż to górnictwo i spalanie węgla stanowią największe przeszkody na drodze ograniczania efektu cieplarnianego. Tak więc wskazywanie na inne, ważkie czynniki, może wspomóc tradycyjną polską energetykę. Pomóc w sukcesie wyborczym.

W Brukseli, niestety, prace zostały storpedowane przez rządy niektórych państw. Szczególnie kraje basenu Morza Śródziemnego, gdzie w diecie mieszkańców występuje w dużych ilościach czosnek, groch i fasola sprzeciwiały się wprowadzeniu proekologicznych zapisów. Polska jako jedno z nielicznych państw deklarowała wprowadzenie zmian na własnym terytorium. W najbliższym czasie można się spodziewać właściwych konsultacji w Grupie Wyszehradzkiej i państwach basenu Morza Bałtyckiego.

Glówna siedziba KE w Brukseli
Berlaymont

W kuluarach Berlaymont (główna siedziba Komisji Europejskiej w Brukseli) słychać było głosy, że: „…dla Polaków zdecydowanie ważniejsze są pokłady wysokokalorycznego węgla niż włoskie i francuskie pola z czosnkiem i kapustą, że Polacy ograniczą produkcję gazów cieplarnianych na drodze modernizacji konsumpcji żywności.”
Wiedząc, że rząd ma większość w Sejmie i niezbędną determinację, należy się spodziewać, iż Ustawa o zrównoważonym rozwoju i spożyciu żywności zostanie przyjęta.
Czy będą jakieś wyłączenia? Jak długi będzie okres przejściowy? Co zrobi Senat? Czy Prezydent będzie wetował? Czy ktoś zaskarży do Trybunału ….?
Analizowane były techniczne możliwości składowania pierdów w wyrobiskach kopalnianych. Jednak wysokie koszty (i możliwe ogromne odszkodowania w przypadku rozszczelnienia) nie pozwolą aktualnie wdrożyc tej technologii.

***

„Przy dzisiejszym stanie wiedzy () może to prowadzić
jedynie do odkrywania prawidłowości
powierzchownych, lub pozornych, opisujących raczej
środowisko uczonych niż przyrodę.”
Jerzy Dzik „ Dzieje życia na ziemi”

Minęło 10 lat – mamy listopad 2021 rok

Pamiętamy protesty górników i protesty PiS przeciwko zamiarom likwidacji kopalni i taniej energetyki węglowej (najtańszej w Polsce i najtańszej w Unii), które się działy w czasach złych rządów koalicji PO/PSL (https://tarnogorski.info/policja-strzelala-do-gornik/) .
Dziś już jest pozamiatane. Pozamiatane – bez protestów, bez huku i salw, dzięki wsparciu Piotra Dudy – tak, tego od Solidarności (która wcześniej wsparła rabację majątku narodowego) i innych związków zawodowych.

Piotr Duda
Piotr Duda przewodniczący Solidarności

Mamy kolejny szczyt klimatyczny i aktywność Polski w kierunku dalszego niszczenia leśnictwa (po stracie węgla, jeszcze tylko to jest naszym wspólnym dobrem prócz wód płynących). W kierunku bezpardonowego ograniczenia wolności i swobód pod pretekstem wirusowego zapalenia typu korona (które było rozpoznane i znane od co najmniej pół wieku). Ścigani są ci, co leczą a nagradzani ci, co podejmują się „obywatelskiego obowiązku nieleczenia” i zabijają w rok ponad 150 tysięcy Polaków – tylu, ilu na Wołyniu wyrżnęły bandy UPA, których legandę rządy Dobrej Zmiany wspomagają w silnym uchwycie braterskiego zaprzaństwa pod pomnikiem Bandery – czy liczyłeś, polski podatniku, jaką kwotą wsparłeś jego budowę?

Sylwia Spurek
Sylwia Spurek – Tweeter

Mamy też Posłankę Spurek Sylwię

Minęlo 10 lat. mamy „Fit for 55”, a w nim między innymi tezy o koniecznych zmianach w przyzwyczajeniach żywieniowych.
Sylwia Spurek reprezentuje polskich wyborców w unijnym parlamencie z ramienia Zielonych czy też biedroniowej Wiosny.
Wspomaga  unijny projekt „Fit for 55”, który z determinacją będzie nam układał rzeczywistość zgodnie z ideałami klimatyzmu i interesem … megakonsorcjów tak, by majątek świata w jeszcze większym stopniu stawał się własnością coraz mniejszej liczby „oświeconych i mądrych”, by lud miał pewność ich „humanitarnej opieki” nad nim.
Nie wystarczył Zielony Ład czy wcześniejsze działania, które zepchnęły racjonalność, wolną gospodarkę i wolność jednostki w niebyt. Próba narzucenia światu koncepcji ideologicznych, nie mających związku z prawdą, lecz z chęcią podtrzymywania neokolonialnego przywództwa, było możliwe jeszcze pół wieku temu, lecz nie w czasach ostatecznej deprecjacji dolara i upadku prymatu cywilizacyjnego. Zresztą całkiem zasłużonego upadku.
Sprobujmy popatrzeć z góry na ten chocholi taniec.
Możemy się śmiać lub kląć. Jest wielu, którzy wierzą i biorą aktywny udział – bo liczy się dziś i teraz.
Cassus Spurek, która została naznaczona doktoratem na Wydziale Prawa Warszawskiego Uniwersytetu, z pewnością powiedziałby wiele o kondycji nauki, społeczeństwa i państwa. To byłoby ciekawe studium, szczególnie, że są prace badawcze, które wskazują, iż pozbywanie się różnorodności żywieniowej przez wegan rodzić może problemy psychiczne1,2. To chyba normalne, że nasza fizjologia kształtowana przez tysiąclecia nie może być zmieniana w sposób gwałtowny bez szkody dla organizmu. Żadna „mądrość” nie pokona natury. Nawet „mądrość” doktoratu na Warszawskim Uniwersytecie i logiki nauczanej na tamtejszym Wydziale Prawa.
Publicznie wskazując na gwałty na krowach, Spurek nie dostrzega tego, że selekcja w zakresie zaopatrzenia w żywność ma równie długą historię. Jest elementem tysiącletnich cywilizacyjnych zmian społecznych i specjalizacji. Nie dotyczy tylko hodowli zwierząt, lecz także uprawy roślin.
Jeśli „Fit for 55” wraz z naszą doktor prawa jest przekonany o szkodliwej dla klimatu hodowli zwierząt w celach ich zjedzenia, a nie dostrzega problemów związanych z przemysłową uprawą roślin, czy choćby i ludzkich pierdów, to koncept Pani doktor, jej Zielonej partii czy „wiosennej tęczy” niewiele jest wart. Może nawet po głębszej analizie stanowić o homofobicznej histerii wobec zwyczajów wielu ludzi czy całych cywilizacji.
Skoro hodowla zwierząt przynosi niekorzystny wpływ na ziemski klimat to czy ograniczanie spożycia mięsa będzie miało znaczenie (faktyczne i etyczne) jeśli nie ograniczymy negatywnego wpływu ludzkiej fizjologi? Fizjiologii mającej postać niewidocznych, lecz jednak odczuwalnych wydzielin gazowych, szczególnie burzliwych po spożyciu określonych produktów roślinnych, w tym tych dedykowanych weganom i wegankom takim jak moja bohaterka – Sylwia Spurek. A może Panią Sylwię nie dotykają fizjologiczne procesy po spożyciu grochu czy ciecierzycy?

***

W zamierzchłych czasach rządów koalicji PO / PSL zdarzało mi się pisać dla Wiadomości 24 – portalu PolskaPress sp. z o.o. Artykuł ukazał się pierwotnie na stronie portalu W24 w 2011 roku, został przeniesiony na stronę Nasze Miasto, niemal jednocześnie z kradzieżą autorstwa przez koncern prasowy Polska Press Sp. z o.o (własność kapitału niemieckiego – standard także niemiecki na rynek polski).
Autorstwo zostało przywrócone w roku bieżącym, w wyniku pisemnej interwencji. Przez dwa lata redakcja nie reagowała na e-maila w tej sprawie. Redakcja wycenia każdorazowe udostępnienie artykułu z portalu Nasze Miasto (bo taką dziś nosi nazwę dawny portal Wiadomości 24) na kwotę 250 zł. Za zawłaszczenie ponad 150 artykułów do dziś nie doczekałem się żadnej rekompensaty, krótkie ubolewanie.
Czas leci i nie pyta, i sam stałem się właścicielem portalu, postanowiłem przypomnieć artykuł i uzupełnić go o całkiem dzisiejsze elementy. Bo życie nie tylko wypełniło moja pierwotną, satyryczną fantastykę, ale wyprzedziło ją i daje nam nadzieję na znacznie więcej.

1 – Czy weganizm powoduje choroby psychiczne? Naukowcy przyglądają się tej kwestii
2 –
UE wyeliminuje mleko i mięso? Spurek triumfuje i pokazuje dokument

3 – https://www.tvp.info/56084747/sylwia-spurek-tego-nie-toleruje-nie-moga-zjesc-kanapki-z-jajkiem-wytrzymuja-srednio-pol-roku-i-odchodza-znerwicowani
4 – https://www.polskawlesie.pl/panstwo/ocieplenie-klimatu-czy-zmiany-klimatyczne – w 1972 czołowi naukowcy świata wskazywali na zagrożenie lodowcem, a dyskusje o zagrożeniu zlodowaceniem miały miejsce w ONZ;
5 – https://www.polskawlesie.pl/las/ekologizm-a-ekologia-narodowy-program-lesny-czy-narodowy-i-czy-lesny