Tag

sosna

Browsing

Sosna – w Polsce spotykamy kilka jej gatunków: zwyczajną, czarną, żółtą, smołową, kosodrzewinę, limbę, Banksa, Jeffreya…
Najliczniejsza i najpospolitsza jest sosna zwyczajna (
Pinus sylvestris L.). Ma też największe znaczenie gospodarcze. Zajmuje dziś ok. 58 procent powierzchni lasów i stanowi ponad 65 procent zasobów drzewnych Polski. Jest gatunkiem dominującym w lesie, krajobrazie, gospodarce…

Pinus sylvestris -_Köhler Medizinal Pflanzen

Każdy wie jak wygląda sosna. Albo chociaż mu się wydaje, że wie (co można skonfrontować z zamieszczonymi zdjęciami najstarszej sosny).
Ale nie każdy zna wiele innych ciekawych szczegółów o tym gatunku (np. o właściwościach olejków eterycznych, o syropie z młodych przyrostów czy niedojrzałych szyszek, o płynach do kąpieli, o stroiszu sosnowym, o paszy, itd. itd., itd.). Z pewnością są też tacy, których interesują zagadnienia odczuwania przez sosnę, jej wrażliwości czy wręcz duszy a nawet i rozumu – te elementy humanizowania natury, dziś zdają się istotniejsze od wrażliwości i odczuć do zwykłego człowieka. Ale czy są realne, czy to raczej spekulacje?
Artykuł jest poświęcony najstarszej sośnie w Polsce: najstarszemu drzewu i być może najstarszemu lasowi sosnowemu.

 

Najstarsza sosna – drzewo

Najstarsza sosna w Polsce Mińsk Mazowiecki – Mapy Google
Najstarsza sosna w Polsce Mińsk Mazowiecki – Mapy Google

Najstarsza sosna rośnie w centralnej Polsce, w okolicach Mińska Mazowieckiego. Gdy spojrzymy na nią nie wzbudzi w nas entuzjazmu, gdyż nie przypomina typowego drzewa z boru sosnowego. Ale może z tego powodu wzbudzi zaciekawienie i podziw?

Najstarsza sosna w Polsce rośnie obok ruchliwej drogi
Najstarsza sosna w Polsce rośnie obok ruchliwej drogi

Wszebora nie przypomina znanych sosen mazurskich z okolic Taborza (ekotyp najbardziej znanej i cenionej w Polsce sosny taborskiej) czy „Grubej Kaśki” rosnącej w Nadleśnictwie Młynary. Pod Mińskiem Mazowieckim widzimy wielopniowe drzewo, przysadziste, niezbyt wysokie, rozgałęzione. Widok tej sosny może sugerować, że nie wyrosła w lesie. Raczej na jego obrzeżu. A może nawet w szczerym polu? A może jej wygląd to wynik uszkodzenia mechanicznego lub biotycznego? Dziś już tego jednoznacznie nie przesądzimy.
Piszą, że ma ponad 360 lat. Wyrosła prawdopodobnie w okresie szwedzkiego potopu. Pewnie kiedyś nawiercili pień specjalnym świdrem Presslera i policzyli słoje by określić jej wiek.

Świder presslera_aspress_Od dendrochronologii do dat_ - http___www.aspress.com.pl_datowanie
Świder presslera – Od dendrochronologii do dat_ – http___www.aspress.com.pl_datowanie

Od 2016 roku sosna nosi imię Wszebory (https://minskmaz.com/news/najstarsza-sosna-w-polsce-ma-juz-imie).

Najsłynnjejszy polski dąb Bartek rosnący w Zagnańsku liczy ok. 650 lat. A najstarszym drzewem w Polsce jest cis z Henrykowa Lubańskiego (Przedgórze Sudeckie), którego wiek jest szacowany na około 1300 lat.

 

 

 

 

 

 

Najstarsza sosna – drzewostan/populacja

Pinus sylvestris zasięg wg Euroforgen
Pinus sylvestris zasięg wg Euroforgen

Wielu wskazuje, że na obszarze Polski sosna zwyczajna ma swoje optimum warunków. Tu osiąga dobry przyrost i gabaryty. Gdy spojrzymy na mapę zasięgu rzuca się w oczy szerokie spektrum występowania w Europie i Azji. Dodać można jeszcze niektóre regiony Ameryki Północnej, gdzie stanowi też element gospodarczy, choć w niektórych stanach USA traktowana jest jako gatunek inwazyjny i poddawana bezdusznym restrykcjom (nie wiem jednak jakie tam osiąga rozmiary?).
Wróćmy jednak do Polski.
Postarajmy sobie uzmysłowić, że jeszcze 100 wieków temu Polska była niemal w całości pokryta lądolodem (i pamiętajmy, że epoka lodowcowa wcale się nie zakończyła). Wraz z wycofywaniem się lodowca ziemie Polski były zasiedlane przez świat roślin. Najpierw te prymitywne, i odporne a później te bardziej złożone, trawy, rośliny zielne, krzewinki, krzewy. W końcu drzewa. Choć oczywiście nie musiało to tak właśnie wyglądać. Wiele rzeczy tłumaczymy sobie przecież przez ludzkie i dzisiejsze postrzeganie świata, co najczęściej okazuje się błędne. Przyroda i natura były i będą dla człowieka zagadką.
Z całą pewnością jednak, gdy piszę o drzewach, to najpierw pojawiły się lekkonasienne: wierzby, topole – gatunki pionierskie. Także i sosny, których nasiona zaopatrzone w lekkie i znacznych rozmiarów skrzydełka mogą być przenoszone na znaczne odległości. Również pyłek sosny, wyposażony w komory powietrzne może być przenoszony nawet na setki kilometrów.
Zasiedlanie ziem Polski odbywało się generalnie z południa. Nie istotne jest rozważanie czy z południowego wschody, zachodu, etc, jak nie jest istotne wiązanie tego z granicami administracyjnymi czy państwowymi.
Wraz z naturą na obszary dzisiejszej Polski wdzierał się człowiek. Jakże naturalny. Jakże zależny od natury. Do dziś. I na zawsze. To uświadamia nam spójność historii natury ożywionej: świata roślin, zwierząt i człowieka na terenie naszego kraju. To uświadamia, że naturalność jakiejkolwiek przyrody, w tym także lasu, bez człowieka, to tylko propagandowa agitka (na co zdawać się wskazuje sens wypowiedzi prof. Kazimierza Tobolskiego – zobacz artykuł A.Sawickiego).
Sosna weszła, a raczej wleciała do Polski z południa.

Najstarsze stanowisko sosny - Torfowisko Tarnawa Wyżna, Mapy Google www.google.pl
Najstarsze stanowisko sosny – Torfowisko Tarnawa Wyżna, Mapy Google www.google.pl

Dotychczasowe badania palinologiczne wskazują, że jednym z najstarszych miejsc, gdzie bez przerwy od ponad 9 (czy nawet 12) tysięcy lat trwa, jest torfowisko/bagno Tarnawy Wyżnej w Bieszczadach (dziś w zarządzie Bieszczadzkiego Parku Narodowego).
Do badań palinologicznych często używa się komorowych świdrów, działających na podobnych zasadach do świdra Presslera. Są jednak znacznie większych rozmiarów. Świder Hellera, tak się nazywa, to podstawowe narządzie do ręcznego pobierania próbek glebowych.
Wciąż obserwujemy tam sosnę. Gwarantowane jest miejsce. Gwarantowany jest gatunek.

Diagram pyłkowy osadów późnoglacjalnych i holoceńskich torfowiska koło Tarnawy Wyżnej, Bieszczady, dolina Sanu; wg M.Ralskiej-Jasiewiczowej 1972, 1980, daty wg D.Nalepki i A.Walanusa
Diagram pyłkowy osadów późnoglacjalnych i holoceńskich torfowiska koło Tarnawy Wyżnej, Bieszczady, dolina Sanu; wg M.Ralskiej-Jasiewiczowej 1972, 1980, daty wg D.Nalepki i A.Walanusa

Lecz nie mamy potwierdzenia ze strony nauki, że kod genetyczny palinologicznych śladów pyłkowych sprzed 9000 czy 12000 lat jest identyczny z kodem dzisiejszych drzew. Nie znam badań w tym kierunku (?).

Torfowisko na Tarnawie Wyżnej z widocznymi sosnami
Torfowisko na Tarnawie Wyżnej z widocznymi sosnami
Torfowisko na Tarnawie Wyżnej z widocznymi sosnami
Torfowisko na Tarnawie Wyżnej z widocznymi sosnami

Gdy idziemy dziś specjalnie wytyczoną ścieżką przez bagno Tarnawy Wyżnej, widzimy wśród wielu drzew i krzewów także sosnę zwyczajną. Jest i trwa w tych trudnych warunkach. Trudnych, ale nie dla gatunku pionierskiego. Ślad pyłkowy sosny zwyczajnej jest tu obecny trwale od okresu Allerodu do dziś.

Zasięg „naturalny” sosny wg prof. Władysława Szafera

Trwa, choć trwać tu nie powinna, gdyż oficjalny zasięg (nazwany zasięgiem naturalnym) sosny zwyczajnej leży na północ od Bieszczad. Tak przesądził profesor Władysław Szafer w latach 20-tych XX wieku (mimo krytyki wielu innych) i tak to przyjął Euroforgen. – Czy mieli i mają rację?

Profesor Ryszard Zaręba tak pisał w 1994 roku: „Mapy zasięgów w Polsce oparte są na podziale Szafera (1919, 1954, 1972). Były to mało dokładne, popularne opracowania do atlasów geograficznych, które w późniejszych wydaniach między- i powojennych nie zostały poprawione z uwagi na nieugięte stanowisko Szafera względem innych autorów przedstawiających swe koncepcje zasięgów drzew. Autorytet Szafera był tak znaczny, że nawet jego uczniowie w podstawowym naukowym dziele „Szata roślinna Polski” z 1974 roku, nie uwzględnili nowych badań z zakresu rewizji zasięgów drzew.”

Pinus sylvestris EUFORGEN European forest genetic resources programme' - www_euforgen_org
Pinus sylvestris EUFORGEN European forest genetic resources programme’ – www_euforgen_org

Czymże są opracowania naukowe, nie uwzględniające realiów? Tak realistycznych, że możemy je osobiście dotknąć i zrobić sobie z nimi selfie….

Czymże jest praktyka podążająca za naukowym fałszem?
Dziś w Polsce gwałtownie wskazuje się na naturalność, dziewiczość wielu obszarów. Mają je posiadać Puszcza Białowieska czy też „odwieczna” Puszcza Karpacka z okolic Birczy – nie przedstawiając przy tym żadnych dowodów.
Pomijany jest natomiast obszar bagna Tarnawy Wyżnej, niedostępnego dla człowieka, gdzie od czasu zejścia lodowca trwa nieprzerwanie Sosna zwyczajna. Trwa wbrew błędnym opisom geografii zasięgu profesora Władysława Szafera czy autorytetów Euroforgenu.
Najstarszy, naturalny las w Polsce. – Sosnowy!
Niemal tak dziewiczy, jak go lodowiec zostawił.

*

Euroforgen – europejski program leśnych zasobów genetycznych – to międzynarodowy program współpracy, który promuje ochronę i zrównoważone użytkowanie genetycznych zasobów leśnych w Europie jako integralną część zrównoważonej gospodarki leśnej (http://www.euforgen.org/). Został utworzony w 1994 roku. W wyniku rezolucji przyjętej w 1990 r. Podczas pierwszej konferencji ministerialnej procesu Forest Europe. (http://www.euforgen.org/about-us/overview/ ); Euroforgen tak widzi zasób sosny zwyczajnej w Europie i Polsce (http://www.euforgen.org/species/pinus-sylvestris/ )
zasięg naturalny – naturalne granice występowania rodzimego gatunku drzewa wyznaczone przez czynniki przyrodnicze, klimatyczne i siedliskowe – http://www.jubileusz.ibles.pl/postery/p-32.pdf ; z reguły to jednak człowiek wytycza i określa granice naturalne zasięgów drzew (często, jak to zwykle bywa, mylnie – przyp. autora)
palinologia – nauka o pyłku roślin i zarodnikach grzybów. Jej głównym celem jest rozróżnienie i systematyzowanie ziaren pyłku w badaniach taksonomicznych oraz odtwarzanie historii szaty roślinnej w minionych tysiącleciach. Ziarna pyłku są bardzo odporne na zniszczenie – posiadają niezmiernie twardą ścianę komórkową, której część zewnętrzna, zwana egzyną, zbudowana jest z bardzo odpornych substancji – sporopolenin, dzięki czemu mogą przetrwać w osadzie dziesiątki tysięcy lat. Laboratoryjne próby dowiodły, że nie ulegają one zniszczeniu nawet przy ogrzaniu do 300 °C oraz przy traktowaniu stężonymi kwasami.(wikipedia)
Allerod – ciepły okres interstadialny u schyłku ostatniego glacjału, pomiędzy starszym i młodszym dryasem. Trwał od 11 866/12 126–10 847/10 896 lat BC (wikipedia)

Linki
Wszebora – najstarsza sosna w Polsce; Trafić nie jest trudno: jadąc w Mińsku Mazowieckim ulicą gen. Sosnkowskiego należy skręcić w ulicę o nazwie Stankowizna. Po minięciu mostku na niewielkiej strudze, która się nazywa Srebrna, w odległości ok 100 metrów od mostka, dostrzeżemy ją  po prawej stronie drogi. Nie trzeba wcale wytężać wzroku by dostrzec jej charakterystyczny kształt oddalony ok 20-30 kroków od skraju jezdni.
Sosna taborska w Nadleśnictwie Miłomłyn – (https://www.youtube.com/watch?v=8Ae2guuUeGc)
„Gruba Kaśka” – pomnik przyrody w Nadleśnictwie Młynaryhttp://www.mlynary.olsztyn.lasy.gov.pl/aktualnosci/-/asset_publisher/1M8a/content/-gruba-kaska-kandydatka-na-miss-drzewa-2020

Magdalena Ralska-Jasiewiczowa – „The history of vegetation in the Bieszczady Mts. (S.E. Poland) during the past 12000 years” – https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&ved=2ahUKEwiGtuGs6dXmAhWQtIsKHXSOBugQFjAAegQIAxAB&url=http%3A%2F%2Fretro.seals.ch%2Fcntmng%3Fpid%3Dgbi-002%3A1992%3A107%3A%3A439&usg=AOvVaw0VzfJ_9XjFba0cRREL5XM4
Magdalena Ralska-Jasiewiczowa – „TYPE REGION P-e: THE BIESZCZADY MTS.” acta palaeobotanica
v. 29 (2) : 31–35, 1989 – https://botany.pl/ibwyd/acta_paleo/act-p29.htm
Praca pod redakcją Andrzeja Góreckiego i Bogdana Zemanka – „Bieszczadzki PN – 40 lat ochrony” – http://pbc.gda.pl/dlibra/doccontent?id=58870

Michał Parczewski, Andrzej Pelisiak, Kazimierz Szczepanek – „Najdawniejsza przeszłość polskich Bieszczadów” – https://docplayer.pl/24370159-Najdawniejsza-przeszlosc-polskich-bieszczadow-the-oldest-polish-bieszczady-history.html
Artur Sawicki – „Rodzime drzewa poza granicami zasięgu gatunkami obcymi. Sztywne podziały” – https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&ved=2ahUKEwit88z17tXmAhXQs4sKHSK4CKwQFjABegQIBBAB&url=https%3A%2F%2Fwww.ibles.pl%2Fdocuments%2F10180%2F50318%2FZasiegi-drzew.pdf&usg=AOvVaw15L3O4a80DOnhCm5PW0ZTY

paneuropejska strategia ochrony: http://www.euforgen.org/publications/publication/pan-european-strategy-for-genetic-conservation-of-forest-trees-and-establishment-of-a-core-network-o/

Podobne wyniki badań znajdujemy też w innych rejonach Polski, np. na torfowiskach Zieleńca (G. Orlickie/Pogórze Orlickie, Sudety)

Jemioła.
Każdy widział i wie. Na drzewach przydrożnych i na bożonarodzeniowym bazarze. Lecz tym razem nie o tym. Dziś o jemiole w lesie. A konkretnie w Lasach Państwowych – w naszych lasach.

Przywołam na wszelki wypadek definicję, byśmy próbowali rzecz widzieć w sposób jednoznaczny.
Jemioła – to roślina dwupienna z jednopłciowymi kwiatami, niezdolna do samozapylenia. W strukturze płci stwierdzono dominację osobników żeńskich nad męskimi. Kwiaty są żółtawe i niewielkie (2–3 mm średnicy), zebrane w grupy usytuowane w rozwidleniach gałązek. Okwiat niezróżnicowany. Kwiaty mają miłą woń i wydzielają duże ilości nektaru. Pyłek przenoszą owady.
Owoce jemioły są białe (u niektórych podgatunków żółtawe), okrągłe (u niektórych podgatunków jajowate) nibyjagody o średnicy 6–10 mm, z niewielkimi owocami właściwymi („nasionami”) w środku, w grupach po 2–6. Każde „nasiono” zawiera od 1 do 3 zarodków (poliembrionia). „Owoce” utrzymują się na gałązkach przez całą zimę.
Jemioła kwitnie od lutego do kwietnia. „Owoce” dojrzewają późną jesienią i wczesną zimą. Stanowią pożywienie ptaków, które przyczyniają się do rozprzestrzeniania rośliny (ornitochoria). Przy czym tylko jemiołuszki i paszkoty połykają całe „owoce” umożliwiając rozprzestrzenianie roślin na większe odległości. Pozostałe ptaki skubią „owoce”, które za sprawą kleistego miąższu łatwo przywierają do gałęzi drzewa. Nasiona kiełkują w maju. Młode rośliny początkowo przywierają do drzewa-gospodarza za pomocą ssawek, z czasem wytwarzają korzenie. Co roku przyrasta kolejne rozwidlenie i po ich liczbie można łatwo ustalić wiek rośliny. Wiek roślin ma wyraźny wpływ na zmienność ich cech. Poszczególne rośliny dożywają do ok. 30-40 lat.
Jemioła rośnie na drzewach pobierając substancje odżywcze od żywiciela. Wykazuje wyraźne zróżnicowanie jeśli chodzi o preferencje drzewa-gospodarza, przy czym istotne różnice pod tym względem wykazują poszczególne podgatunki (w Polsce trzy).
Negatywny wpływ jemioły jest jednak większy niż wcześniej sądzono. W okresach suszy aparaty szparkowe jemioły mogą być otwarte, co zwiększa deficyt wody w drzewie. Jednocześnie jemioła pospolita oprócz wody i soli mineralnych pobiera również produkty fotosyntezy od rośliny-gospodarza. Badania naukowe wskazują, że od 23 do 45% węgla w jemiole pochodzi od drzew, na których te rośliny rosną.

Dwupienność
, dioecja – u roślin występowanie żeńskich i męskich organów rozrodczych na różnych osobnikach. Rośliny takie określane są mianem dwupiennych (rozdzielnopłciowych). W przypadku roślin nasiennych dwupiennymi nazywane są te rośliny, na których występują wyłącznie kwiaty męskie lub kwiaty żeńskie. Rozdzielenie płci organów generatywnych między różnymi osobnikami jest jedną z form zapobiegania samozapyleniu. – dla łatwości z Wikipedia

Jemioła jest półpasożytem lub, w innych kręgach, nazywana jest pasożytem. Z całą pewnością w lesie gospodarczym, pełniącym różne funkcje, ale też funkcje produkcyjne powszechna obecność jemioły ma negatywne znaczenie ekonomiczne, gdyż niekorzystnie oddziaływa na drzewa żywicielskie i drzewostany. Prócz tego jest jednym z czynników obniżających odporność drzewa na inne elementy szkodliwe biotyczne i abiotyczne.
Dziś jemioła jest pospolita na sośnie (w całej środkowej i południowej części kraju), głównym gatunku drzewa lasów w Polsce. Tym samym jest zasadniczym elementem mającym wpływ na ten gatunek drzewa. Ma wpływ większy niż gospodarz i zarządca terenu, gdyż ten przez dziesięciolecia nie reagował na wzrost populacji jemioły.
Innymi słowy z dbałości o kondycję lasów jemioła była wyłączona.
Jakie są tego przyczyny?
Detereminizm
Gdy jeszcze raz spojrzymy na encyklopedyczne opisanie gatunku JEMIOŁA przeczytamy:
Owoce jemioły „Stanowią pożywienie ptaków, które przyczyniają się do rozprzestrzeniania rośliny (
ornitochoria)”. Musi więc istnieć owoc zawierający nasiono i ptak, który go spożyje by zaraz z wydalonym kałem powstał nowy osobnik jemioły w nowym miejscu, na kolejnej gałęzi czy kolejnym drzewie. Gdyby nie było pierwszej jemioły i nie byłoby ptaków, które są szczególnie łase na owoce zawierające nasiona, to sosna nie miałoby problemów z jemiołą. To wskazuje, że do tego, by zaistniało rozprzestrzenianie się jemioły potrzebne są bezwzględnie trzy elementy: owocująca jemioła, ptaki które spożywają jej owoce i tym sposobem roznoszące jej nasiona oraz drzewa żywicielskie, które stanowią dla kiełkujących nasion bazę żywieniową.
Determinizm w przypadku rozprzestrzeniania się naturalnego jemioły to jej właściwości fizjologiczne, specyfika ptaków lubiących jej owoce oraz istnienie drzew mających swoiste cechy żywicielskie dla kiełkujących nasion jemioły.
Fałszem więc jest posądzanie jemioły, iż atakuje osłabione drzewa albo, że jej wzrost ilościowy wynika z klimatu i jego zmian. Zmiany klimatyczne dzieją się bardzo wolno,

Zmiennosc średniej rocznej temperatury w Warszawie w okresie 1779-2012
Zmiennosc średniej rocznej temperatury w Warszawie w okresie 1779-2012
Zmienność wieloletnich sum opadów w Warszawie
Zmienność wieloletnich sum opadów w Warszawie

czego dowody znajdują się w każdym obserwatorium meteorologicznym. Dla przykładu zamieszczam zmiany w temperaturze średniej w Polsce na przestrzeni ponad wieku (wzrost o 1,5 stopnia, a więc mamy trend a nie zjawisko nagłe) jak również zmiany w opadach (rosną nieznacznie). Z całą pewnością rozprzestrzenianie się jemioły ma związek z populacja ptaków. Lecz jestem pesymistą gdy idzie o teorie, że ptaki wybierają sobie do siadania drzewa osłabione i w złej kondycji. Czy ktoś to badał? A może korelował to jakiś ornitologiczny pasjonat – że akurat te wybierają do tego by na nich załatwić swoją potrzebę. Możemy z pewnością wskazać miejsca, gdzie ptaki lubią sobie przysiąść. Są to pojedyncze drzewa (czyż nie te biogrupy pozastawiane do rozpadu bliskie oszołomstwu polskiej szkoły leśnej zafascynowanej tworzeniem i gromadzeniem martwego drewna) , drzewa na skraju, drzewa wzdłuż cieków.
Lecz wyjaśnijmy sobie rzecz do końca: same ptaki nie determinują rozprzestrzeniania się jemioły. By można było rozprzestrzeniać jemiołę to ta jemioła musi już być i owocować. Nawet milion paszkotów nie rozniesie nasion jemioły, gdy nie będzie jemioły. Gdy nie będzie jemioły płci żeńskiej: „Jemioła – to roślina dwupienna z jednopłciowymi kwiatami, niezdolna do samozapylenia.”- bo to żeńska płeć jest odpowiedzialna za tworzenie nibyjagód. Paszkoty nie umrą z powodu braku jemioły, gdyż chcąc nie chcąc znajdą sobie inne pożywienie (uprzedzam zatroskanie niektórych).
Sprawą druga: roznoszenie nasion jemioły odbywa się w okresie zimowym (wówczas jemioła utrzymuje na sobie owoce), gdy ptaków nie jest najwięcej. Sosna ma więc dużo szczęścia, że jemioła nie owocuje wiosną i latem, gdy ptaków jest zatrzęsienie. Lecz czy to słuszna uwaga? Zależy od ilości owocującej jemioły i apetytów ptaków. Owoce jemioły są wyjątkowym przysmakiem nie tylko dla ptaków. Więc zrobią wszystko, by nie przepuścić choć jednej nibyjagódce.

Zagęszczenie występowania jemioły na drzewie sosny zwyczajnej
Zagęszczenie występowania jemioły na drzewie sosny zwyczajnej

I właściwie mógłbym zakończyć, gdyby sosna nie miała właściciela. Ale tak nie jest. Raczej każda sosna ma właściciela. A największym właścicielem sosen w Polsce jest Skarb Państwa. Zdawałoby się, że powinien zrobić wszystko by las trwał w zdrowiu i dobrej kondycji.
Skarb Państwa odpowiada za stan sosny, gdyż decyduje to nie tylko o obrazie lasów, ale jest także zasadniczym elementem gospodarki leśnej i przemysłów drzewnych. Skarb Państwa tylko z pozoru jest anonimowy. Reprezentują go określone osoby: Minister Finansów, Premier i w końcu osoby, które wprost zostały wskazane na odpowiedzialnych za stan lasów: Minister

Jemioła na pniu sosny zwyczajnej
Jemioła na pniu sosny zwyczajnej
Jemioła na gałęziach sosny zwyczajnej
Jemioła na gałęziach sosny zwyczajnej

Środowiska i Dyrektor Generalny Lasów Państwowych. – Nie widzieli jemioły, nie reagowali na jej zgubny wpływ na sosnę? Może się nie znają? A może są też inne przyczyny?
Wcześniej było o ptakach, które nie odsądzając ich od inteligencji i wrodzonej mądrości, skupiają się na przeżyciu, trwaniu i przedłużaniu gatunku.
Teraz o człowieku, tym polskim i decydującym. O jego inteligencji i mądrości. Potrafi zbudować rakietę i polecieć nią na Księżyc – a więc potencjał umysłu ma. Czemu nie ścigał się z ptakiem by ratować sosnę, tym bardziej, że jak napisałem ptak by sobie poradził bez jemioły?
Rakieta jednak nie powstała w Polsce, natomiast w Polsce powstała teoria, że nie ma organizmów szkodliwych w lesie, że wszystkie są pożyteczne, więc nawet nie

Stan klęski - zagęszczenie jemioły w drzewostanie sosny zwyczajnej Nadleśnictwa Smardzewice
Stan klęski – zagęszczenie jemioły w drzewostanie sosny zwyczajnej Nadleśnictwa Smardzewice

zainteresował się jemiołą. Stworzone procedury uniemożliwiają reagowanie w sytuacjach kryzysowych. Pisząc o procedurach mam na uwadze procedury administracyjne, leśne jak i dobór ludzi. Nic się nie dzieje póki ten najwyższy specjalista-dyletant nie dostrzeże. W takich warunkach, trudno by ktoś coś widział i reagował akuratnie do okoliczności i zagrożenia. To są zasadnicze przyczyny rozprzestrzeniania się jemioły na sośnie (stara jodła w Górach Świętokrzyskich została stracona wcześniej) na niespotykaną nigdzie indziej w Europie skalę.

Indeterminizm
Jemioła (pasożyt) owocuje białymi nibyjagodami zawierającymi wewnątrz nasionko lub kilka nasionek. Ten owoc to wyjątkowy przysmak dla ptaków, które metodą konsumpcji roznoszą pasożyta na inne drzewa. Szkodliwość jemioły dla żywiciela jest jednoznaczna i niepodważalna. Osłabia drzewa, mogąc w perspektywie doprowadzić do ich śmierci, niszcząc ich możliwości przyrostowe i odporność. Równocześnie osłabia naturalne właściwości i jakość szyszek oraz nasion. Brak reakcji i dopuszczenie do nadzwyczajnego rozmnożenia się jemioły, mającego w wielu regionach kraju charakter klęski, to wynik wielu ludzkich zaniechań materialnych i niematerialnych. To przyrodnicze ignoranctwo czynione z pełną świadomością.
Polska dysponuje dość dużym zasobem leśnym, który nie jest wykorzystywany zgodnie z zasadami racjonalnej gospodarki, gdyż podlega Ustawie o lasach. Ustawa ta wyklucza

Jan Kosiorowski RDLP Kraków
Jan Kosiorowski RDLP Kraków

element ekonomiki („Na czym polega las – emocjonalny wykład Jana Kosiorowskiego”) oraz wyklucza związek Lasów Państwowych z państwem i suwerenem. Tym samym kondycja lasów stała się elementem marginalnym, podobnie jak i sama wielkość zasobów i możliwości produkcyjne. Te zaniechania otworzyły się na zupełnie nieprzewidywalne kierunki gospodarstwa leśnego w celu wykorzystania środków pobieranych od Skarbu Państwa i Suwerena na konsumpcję własną.
W takich okolicznościach nie może dziwić fakt iluzorycznej dbałości o stan lasu mającej odzwierciedlenie w przyjmowanych rozwiązaniach prawnych krajowych i międzynarodowych.
„W takich pięknych okolicznościach przyrody”, jak mawiał Sidorowski/Himilsbach („Rejs”), postęp jemioły ma związek z grubością pokrywy śnieżnej (armatek naśnieżających jednak nie kupują), wielkością opadów i globalnym ociepleniem. Ale nie z własnym zaniechaniem, brakiem kompetencji, wiedzy i dbałości o wspólne dobro. Wiedzy i nauki o lesie.

 

 

 

 

 

 

W takich okolicznościach będą monitorować, do czasu aż przedmiot monitorowania nie ulegnie kompletnej destrukcji, lub nawet i dzień dłużej.
Nie dziwi więc wiązanie „nagłego” pojawu jemioły z nagłym ociepleniem, brakiem pokrywy śnieżnej…
W takich okolicznościach monitorują stan zagrożenia od jemioły w okresie, gdy nie wytworzyła jeszcze owoców, a przecież to one przesądzają o możliwości rozprzestrzeniania się pasożyta. Chyba, że …. to jednak klimat. „Sorry, taki mamy… „– stwierdziła  już jakiś czas temu Elżbieta Bieńkowska,  co ochoczo podchwytują i dziś …
Okazuje się, że skala zniszczeń przekroczyła oczekiwania, że zaczyna ingerować w ograniczenie możliwości przetwórczych istniejącego jeszcze przemysłu. Więc dostrzeżenie problemu (absolutnie nie samoistne) i prosty przekaz – winny jest klimat (czy dysponujemy

Rok 1984 George Orwell - okładka ksiązki
Rok 1984 George Orwell – okładka książki, MuzaSA

już odpowiednio silną nauką w tej przestrzeni?). Czy Ministerstwo Prawdy (G.Orwell „Rok 1984”) zaczęło działania w kierunku zmiany definicji jemioły w istniejących w Polsce i na świecie encyklopediach? Bo wyraźnie encyklopedyści nie nadążają.
Póki co nie pojawiła się jeszcze teoria zdrady ze strony ptasiego świata (oczywiście wiadomej proweniencji), a przecież ten element byłby bardziej zbliżony do naturalnych determinand, i być może bardziej zrozumiały.
Abstrahując od biologii, fizjologii jemioły nie będziemy dziś zgłębiać determinizmów i indeterminizmów umysłowych1.
W każdym razie katalog indetermizmów nie został wyczerpany.

 

determinizm – zajście każdego zdarzenia (zjawiska) jest wyznaczone jednoznacznie przez zdarzenie (zjawisko) poprzedzające je w czasie; stanowi zasadę wyjaśnienia prawidłowości i przewidywania zdarzeń (zjawisk) – z Encyklopedia PWN; m.in. to powszechne obowiązywanie praw natury w całej przyrodzie bez wyjątku, także w człowieku. Determinizm wyklucza przypadek jako zjawisko obiektywne (z Wikipedii);
indeterminizm – istnieją zjawiska niepodlegające prawom przyrody.

Przeczytaj:
Atak półpasożyta – czy koniec leśnika. Rzecz nie tylko o jemiole.
1  Samorództwo czy różnorodność ...

Właśnie kończy się kształtowanie przyrostów na sośnie. Warto wzbogacić własną aptekę lub piwniczkę.

Młode przyrosty sosny
Młode przyrosty sosny

Świeże przyrosty posłużą do jednego i do drugiego.
Pozyskujemy je z bocznych gałęzi. Pamiętając o tym, że od nas zależy las i jego kondycja. Zbioru nie dokonujemy na jednym drzewku, i broń Boże nie na uprawie, która jest niższa od 2-3 metry. Na jednym drzewku uszczykujemy co najwyżej jeden boczny przyrost. Wówczas będziemy mieli pełną satysfakcję – korzyść dla własnego zdrowia nie odbędzie się kosztem kondycji i zdrowia drzewka.

 

 

 

 

 

Syrop
Nie piszę jakiej długości powinny być zbierane przyrosty. Jest wiele szkół na ten temat. Z pewnością muszą być miękkie, zielone lub dopiero rozpoczynające wiosenne poruszenie. Można je pokroić, można bez krojenia uzyskać cenny sok. Można ubijać, a można tylko cierpliwie czekać. By uzyskać syrop warstwy świeżych przyrostów sosnowych przesypujemy warstwami cukru. Można wspomóc macerację podlewając całość niewielka ilością wina. Można spróbować miodu. Stawiamy całość w ciepłym i ciemnym miejscu i … czekamy miesiąc. Możemy co jakiś czas wstrząsać – z pewnością nie zaszkodzi. Otrzymujemy syrop pomocny przy łagodzeniu infekcji dróg oddechowych, nieżytów, chrypki, drapania w gardle…
A może nalewka
Wówczas pędy zalewamy spirytusem. Macerujemy 2-3 tygodnie. Zlewamy, a pędy zasypujemy cukrem/-zalewamy miodem, i czekamy na resztę aromatycznego maceratu, który zlewamy po 2-3 tygodniach. Oba maceraty łączymy, filtrujemy i po słusznym dla nas czasie degustujemy.
To nie koniec możliwości, które dają nam sosnowe przyrosty. Można się jeszcze pokusić o konfiturę.
Może da radę zakisić, jak nasiona jesionu? – tego nie wiem. Ale może ktoś wie?
Gdy macie w pobliżu tylko Park Narodowy czy rezerwat – musicie jechać tam gdzie jest zwykły las dla ludzi. Pamiętajcie, że Park nie udostępnia ludziom żadnego leśnego pożytku.

Ta krótka informacja nie wszystkich zadowoli. Niektórych pobudzi do dalszych poszukiwań. Polecam jak najbardziej korzystanie z natury. Natura jest dla ludzi.

 

 

 

Więcej informacji: https://naturalnieniebanalnie.pl/pedy-sosny-syrop/

Font Resize
Contrast