Zaraza

Zaraza: choroba zakaźna występująca masowo; epidemia
Zaraza przekupstwa, zaszczepiona przez magnatów, przenika szybko do wszystkich warstw społecznych (Wielki Słownik Języka Polskiego Doroszewskiego)

Spotykamy często wyrażenia takie jak epidemia otyłości.
Może też być epidemia głupoty.
Jaka szczepionka będzie wówczas pomocna, gdy WHO i wspierające ją organizacje, korporacje ogłoszą zagrożenie? Czy zastrzyk w mózg będzie wystarczający, by uleczyć?

W Polsce realnych zakażeń i chorych nie było więcej niż w czasie okresowej grypy w 2017 roku.
Czy mamy to analizować? Czy nas stać na to?
Odrzućmy to, póki nie uda się poznać wszelkich okoliczności i faktów. Skupmy się na efektach i skutkach. Czy jesteśmy w stanie wszystkie je rozpoznać?

Kto odniósł korzyści?
Czyim kosztem?
W jakim celu?

Polska straciła ponad 200 tysięcy istnień. Nie chorowali na covid. Udaremniono im leczenie, lub kontynuacje leczenia na choroby, które im doskwierały, lub które im się przytrafiły.
200 tysięcy.
To więcej niż pomordowanych na Wołyniu. Tylu co zginęło w Powstaniu Warszawskim.

W białych rękawiczkach, w paragrafach Ustaw, w gratyfikacjach za odkrycie kolejnych przypadków, za maseczki i respiratory.
W pogoni za sukcesem.

200 tysięcy …

Można leczyć. Można nie leczyć. Można zakazywać leczenia. I wmawiać, że nie można leczyć, bo nie ma procedury. I choć nie ma procedury przesądzać, że tylko „preparat szczepionkowy” może uleczać. A przecież szczepionka lekarstwem nie jest. Dowodów na to mnóstwo. Bo nie uleczyła nikogo. Ani pierwsza dawka, ani druga, ani trzecia. Nie uleczy też czwarta lub piąta.
Można wierzyć, w zastępstwie tego nieleczenia, że będziesz mniej cierpiał. Bo skala cierpienia rzeczywiście istnieje. Ale czy ten, kto się nie zaszczepił, cierpi bardziej a ten, kto się zaszczepił, cierpi mniej? Może ktoś to porównał, zrobił badanie?
Można leczyć. Można nie leczyć. Można zakazywać leczenia i wciąż … ściągać składki na leczenie.